Throwback Thursday #2

mad-men-don-draper-couch
Serialowy Don Draper (Mad Men) na swojej pracowniczej kanapie/ źródło: serialminds.com

zacznijmy od tego,że trudno mi jest się skoncentrować i skupić na jednej rzeczy. jeżeli mam wrócić do rzeczywistości chociaż na pięć minut, wymaga do ode mnie naprawdę wielu sił, które drzemią w środku ciała. nie powiem co i jak, ważne że taki stan utrzymuje się już od pewnego czasu. dlatego rano budzę się fajami na przystanku i dość mocnym metalem na uszach. dźwięki rozsadzają mi czaszkę, powietrze się rozrzedza. halo,wracamy do świata żywych. ale to tylko na chwilę. potem znowu nie wiem gdzie będę, z kim, jak i w ogóle. żyję w wiecznym letargu, tylko czasem się budzę. tylko czasem. czasem. bo czasem nie.

picie wina stanowczo boli, szczególnie kiedy się potem wsiada do złego tramwaju, potem się z niego wysiada, mając tylko jeden bilet,kasując go drugi raz i dając kosza facetowi w wieku mojego ojca,który usilnie próbuje namówić mnie na kawę w godzinach dość późnych i to jeszcze ze światem wirującym jak te szkiełka w kalejdoskopie. doprawdy, to było żenujące. było. bo pewnie ci faceci słyszeli jak tamten mnie namawia, a ja, że dziękuję, ale muszę wracać, bo jutro kolokwium. pewnie tu jak zwykle popisałam się szczerością. można też pozazdrościć tego, że spłynęło to po mnie jak po kaczce, wróciłam i walnęłam się na łóżko zapominając jak się nazywam i co się działo w pewnym miejscu parę godzin wcześniej. jednym słowem sram na to. wcale mnie to nie podnieciło. moja wagina nawet nie drgnęła.

będę miła i powiem, że znowu wracam do swojego świata, który jest gdzieś tam. czasem zejdę na ziemię i zacznę poznawać ludzi, którzy mnie znają i mówić normalnie, a nie plątać się i pytać się raz po raz, w jakim jesteśmy temacie. mój świat jest taki piękny, taki brudny i bolesny, że aż trzęsę się na myśl, że znowu tam się znajdę, a ty mnie nie odczarujesz. w świecie tych moich cudownych, odurzających i uzależniających zabawek, które przerzucam to na lewo, to na prawo. albo godzinami patrzę się w pustą kartkę. marazm. istny żenujący marazm.

tymczasem, nie mam nic ciekawego do napisania. zamykam się w […].*

*tekst pochodzi z listopada 2007 r., pisownia oryginalna.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s