Throwback Thursday #3

tumblr_nubr38nf8l1rrhceco1_1280
źródło: tumblr.com

upadam. wprost na kolana, później na twarz. widzę krew. widzę swoją twarz odbijającą się w brudnej kałuży strachu i niewiedzy. tam też coś jest, wiesz? nie wiesz. rośnie mi brzuch. tam jest nowe życie. małe, bezbronne i grzeszne. złe. antychrześcijańskie. pogańskie. brzuch maleje. ciśnienie skacze. ciśnienie krwi szumi mi w uszach. powietrze się zagęszcza. rozkładam ręce na boki, jak on, syn boży, odchylam się do tyłu i upadam. spadam. tonę w bezdennej miękkości. później moje oczy widzą tylko biały sufit. reszta ciała jest niezdolna do życia.ona u-mie-ra ! zamierają instynkty. robi się zimno. skręt w lewo. brudna ciecz wydostaje się z ust, nos krwawi. ciało pustoszeje. żółć wypłynęła. robi się cicho. ubranie obciera twoją skórę. czujesz krew? nie czujesz. idziesz wprost w gęstwinę tego lasu. dlaczego nie widzisz światełka, które ktoś świeci małą latarką specjalnie dla ciebie? morze po lewej się uspokoiło. to nie sztorm. przestał padać śnieg, okna są względnie czyste. świeczki na stole płoną, karty do gry rozłożone. maska przygotowana. czy słyszysz,jak […].*

*tekst pochodzi z marca 2008 r., pisownia oryginalna.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s