Text #3: Czym jest dla mnie pisanie ?

054
Marine Deleeuw/ źródło: google.com

O ile nie jest środkiem do celu, jakim jest otrzymanie wypłaty z racji wykonywanej pracy zawodowej, jest dla mnie sensem życia. Codziennością, która stapia się z moją skórą. Okleja moje ciało i porywa ku sobie. Wie, że zawsze się mu poddam, nie wiadomo, co by się działo.

Zawsze podążę w jego stronę głodna i spragniona. Jestem nienasycona słowem pisanym. Ono utrwala moje myśli. Cementuje je na czarno z białą kartą na wieki wieków.

Pisanie daje wyraz mojej niekończącej się wyobraźni. Daje upust mojemu ciągłemu ciśnieniu, które nakazuje mi pisać. Klepać. Dotykać klawisze klawiatury pospiesznie, szybko, nieskończenie.

Piszę, klepię, stukam. Dostosowuję swój codzienny rozkład jazdy pod mój największy nałóg, jakim jest właśnie pisanie.

Szukam ciągle okazji, by coś opisać. By uformować, by stworzyć, by zarzucić na swoją ofiarę siatkę z słów. By złapać ten moment, tę chwilę, to wydarzenie i tę historię.Złapać to wszystko w słowa.

Gdyby miało mi czegoś dzisiaj zabraknąć, bo zły los postanowiłby wyrównać ze mną rachunki i mi coś odebrać, proszę – niech to nie będzie to. Nie można mi zabrać możliwości pisania, ubierania w słowa historii, ludzi, wydarzeń, wizji. To, co dzieje się na naszych oczach albo i za ciężkimi kotarami dnia lub nocy, kiedy nie zdajemy sobie sprawy z biegu wydarzeń, musi być przeze mnie ubrane. Muszę nadać swoimi palcami wystukującymi raz za razem kolejne słowa obraz tego, co się dzieje. Co ma się dziać. Co się działo.

Muszę wszystko opisać. Mogę tego ci nigdy nie powiedzieć. Mogę zupełnie normalnie wstawić znak pominięcia we wszystkie dziury i wyboiste drogi, kiedy tylko będę chciała. To moja największa wada – milczeć, pomijać, wymijać, odwracać, przeinaczać. Mimo, że chcę bardzo wszystko ci powiedzieć, umiem jedynie to nad wszystko napisać. Don’t blame me.

Pisanie jest dla mnie spotkaniem się samej ze sobą. Wyjście sobie naprzeciw i złapanie się mocno za dłonie. A potem bieg przez siebie w czarnej koronkowej sukience. Wiatr rozwiewa mi włosy, powodując jednocześnie wypływanie przez moje palce kolejnych słów urodzonych w mojej głowie. Biegnę, pisząc. Piszę, biegnąc przed siebie. Widzę zlepek swoich słów, swoje dzieło. Dziełko. Dziecko.

Siedzę w fotelu albo na krześle i piszę. Jednocześnie jem, uprawiam seks, biegnę, robię zakupy, przeglądam się w lustrze, maluję usta, pozuję do zdjęć. Robię to wszystko, czując to wszystko, będąc w tym wszystkim zagrzebana po czubek mej głowy, nie ruszając się z miejsca. 

Po spotkaniu samej ze sobą następuje intymność. Zostaję ja i tylko ja. Mam swoje wizje, które bardzo często przyprawiają mnie o dreszcze. Potrafią poruszyć moje ciało, sprawiając, że staję się uległa i bardzo podatna na to, czego ode mnie chcą. Pozwalam im szaleć w moich żyłach, obijać się o moje kości, po to, by wypłynęły strumieniami z moich palców, uderzających w klawiaturę komputera. Daję im sponiewierać samą sobą, by pozwoliły mi stworzyć cacko złożone z samych słów. Cacko, będące moją kolejną pracą. Moim kolejnym dzieckiem zrodzonym w czasie ciszy wokół mnie i namiętności szalejących w moim organizmie.

Dlatego nie karm mnie. Nie upijaj. Nie narkotyzuj. Nie próbuj mnie odziewać, przyozdabiać, ani nie maluj mi twarzy. Nie próbuj mnie uwiązać przy sobie. Zabierz ten cały chłam i daj mi pisać. Tyle i aż tyle.

Kimkolwiek dziś jestem, pisanie mnie stworzyło. Pisanie tchnęło we mnie ducha i nakazało moim tętnicom pracować.

Tak, pisanie mnie stworzyło. Jestem dziś tym, kim jestem i nigdy to się nie zmieni. Teraz ja tworzę wszystko to, co masz okazję dziś przeczytać. Wiedz, że nie robię tego dla pieniędzy. Nie robię tego dla nikogo. Robię to, bo niewidzialna siła, głos i wieczna potrzeba opowiadania, a raczej opisywania, nie daje mi spocząć. Dopóki będę miała o czym pisać i będę miała czym pisać, będę to robić.

Dlatego, jeśli czujesz podobnie – daj pisaniu wszystko, co masz. Daj siebie, przede wszystkim. Zaprzedaj mu duszę mając przy tym świadomość, że w zamian wynagrodzi cię wszystkim, co najlepsze.

Uwierz mi na słowo.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s